NaturalnaMedycyna

Brzoza

Betula pendula ROTH. (B. verrucosa EHRH.) — brzoza brodawkowata (b. zwisła)

Brzoza brodawkowata swym zasięgiem obejmuje prawie całą Europę, z wyjątkiem Hiszpanii, Grecji i południowego cypla Włoch. Ponadto występuje w części Azji Mniejszej, na Kaukazie i w zachodniej Syberii. W górach brzoza nie dochodzi wysoko, na ogół do 700—800 m; pojedyncze okazy w Tatrach sięgają jednak 1480 m n.p.m., a w Alpach znacznie wyżej, bo do 2000 m n.p.m.

Medyczne zalety brzozy znane były od tysiącleci. Już na początku naszej ery stosowali ją Rzymianie. Wymieniana jest także w średniowiecznych zielnikach. Pisała o niej miedzy innymi święta Hildegarda. Jako surowiec farmakopealny pozyskuje się sok i liście.


Szczególne znaczenie dla człowieka ma sok z brzozy (oskoła, bzowina). Pozyskuje się go wtedy, kiedy nabrzmiewają pączki, ale zanim urosną liście. W tym celu nawierca się pień lub gruby konar drzewa na głębokość około 10-15 cm, wkłada w otwór rurkę i podstawia naczynie. W ciągu doby uzyskuje się mniej więcej litr soku, który można przechowywać w lodówce nawet kilka dni. Aby nie uszkodzić drzewa powstały otwór zasklepia się specjalną pastą lub drewnianym klinem i środkiem grzybobójczym. Preparaty takie są dostępne w sklepach ogrodniczych. Niekiedy udaje się pozyskać sok ucinając ukośnie gałązkę średnicy około 1 cm i umieszczając jej końcówkę w podwieszonej butelce.


Sok ma lekko słomkowy kolor i cierpko gorzki smak. Przed wypiciem można do niego dodać trochę miodu z pasieki. Zawiera niewielką ilość cukrów (glukozy i fruktozy), kwasy organiczne (cytrynowy, jabłkowy), garbniki, oraz mikroelementy takie jak potas, wapń, żelazo, miedź, fosfor i inne. Dorośli powinni wypić przynajmniej dwie szklanki dziennie, a dzieci odpowiednio mniej. Kuracja powinna trać około dwóch tygodni.

Sok z brzozy jest eliksirem zdrowia dla osób borykających się z problemami kamicy nerkowej. Pobudza on wydalanie moczu, poprawia czynność kanalików nerkowych i dlatego był niegdyś, ze znakomitym efektem, stosowany w zapobieganiu tworzenia się kamieni i piasku w drogach moczowych. Polecam go również wszystkim, którzy zjadają duże ilości białka zwierzęcego, ponieważ stanowi to potencjalne zagrożenie odkładaniem się w złogów moczanowych i szczawianowo-wapniowych w układzie moczowym. Poza tym działa on również napotnie i stymuluje prawidłową czynność wątroby. Z tego powodu wiosenne kuracje sokiem z brzozy uważano, za ważną terapię oczyszczającą, którą zalecano chorym na reumatyzm i skazę moczanową.


Surowiec zielarski - liście Folium Betulae zawierają saponiny (betulina), flawonoidy, kwasy organiczne, żywice, garbniki, sole mineralne, olejek eteryczny. Liście zbiera się w okresie wiosny, gdy są jeszcze lepkie, obrywając ręcznie i susząc w temperaturze do 40 stopni Celsjusza. Przyrządza się z nich napary i odwary oraz nalewki. Wykazują one istotne działanie moczopędne i regenerujące nerki. Znalazły więc zastosowanie w leczeniu przewlekłych chorób układu moczowego.


Znacznie rzadziej wykorzystuje się świeże pączki brzozy. Mają one silne działanie przeciwzapalne, co znajdowało zastosowanie w miejscowym leczeniu schorzeń skóry. W medycynie ludowej stosowano je do wybielania skóry i przeciw piegom.

Dziś już niestety nie pozyskujemy dla celów leczniczych huby brzozowej. Szkoda, bo maceraty z huby wykazują bardzo korzystne działanie nie tylko przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, ale również immunoregulujące i stymulujące ilość wytwarzanego lokalnie interferonu. Używano ich, więc w celu wzmocnienia odporności organizmu oraz w zapobieganiu powstawania przerzutów nowotworowych.


Naturalna odżywka wzmacniająca włosy:

100 g wysuszonych liści brzozy włożyć do ciemnego słoja i zalać 100 ml 80% alkoholem i 100 ml wody. Pozostawić na 8-10 dni w temperaturze pokojowej. Od czasu do czasu macerat należy wstrząsnąć. Po tym czasie trzeba go przecedzić przez gęstą gazę lub filtr do kawy. Wodę brzozową wlać do ciemnej butelki. Stosować po każdym myciu głowy. Wzmacnia włosy, nadaje im puszystość, miękkość oraz elastyczność. Można dodać do nalewki kilka kropli naturalnego olejku lawendowego, szałwiowego lub geraniowego.

    

Grzegorz Kalina

fot. Grzegorz Kalina

Czytelnia: