NaturalnaMedycyna

Glistnik

Ziele glistnika – Herba Chelidonii, podobnie jak i inne części glistnika jaskółczego ziela są niezmiernie cennym i efektywnie działającym surowcem uwzględnianym przez większość farmakopei. Zajmuję się tą rośliną od kilkunastu lat, badając skład chemiczny, właściwości farmakologiczne i toksykologiczne. W każdym etapie badań i przy analizowaniu literatury zagranicznej zawsze mnie zadziwia i składania do dalszych eksperymentów. Glistnik jaskółcze ziele jest łatwy w uprawie. Można go pozyskiwać także z natury.

Surowcem jest korzeń, ziele, same liście lub same owoce, wszystkie bogate w alkaloidy izochinolinowe. Ziele suszone jest dostępne w sklepach zielarskich. Korzeń i liście są dostępne nawet późną jesienią, zimą i wiosną, bowiem roślina nie zasycha. Warto jednak wiedzieć, ze jeśli chodzi o ziele to trzeba je zbierać w okresie kwitnienia i owocowania, najlepiej w maju i czerwcu. Wtedy zachowuję barwę i ma największą zawartość alkaloidów. Ziele zabrane w okresie późnoletnim i jesiennym podczas suszenia często żółknie. Nadaje się jednak do przetwarzania w stanie świeżym. Korzeń można wykopywać jesienią, w lekkie zimy i wiosną. Owoce są zbierane cały rok. Surowce najlepiej suszyć w otwartym piekarniku, w temp. do 60 stopni C.

 

Moja dawna stronka poświęcona glistnikowi: http://luskiewnik.strefa.pl/chelidonium.html (uwzględnia preparaty i dawki).

Ziele glistnika – Herba Chelidonii jest w Farmakopei Polskiej VI i pochodzi z gatunku Chelidonium majus Linne, z rodziny makowatych – Papaveraceae. Zgodnie z FP VI jest zbierane w czasie kwitnienia i powinno zawierać nie mniej niż 0,6% alkaloidów, w przeliczeniu na chelidoninę C20H19NO5, o m.cz. 353,4. Starta masy po suszeniu nie większa niż 11%. Popiół – nie więcej niż 10%. Ziela o niewłaściwej barwie nie więcej niż 10%. Zanieczyszczeń organicznych nie więcej niż 1%. Zanieczyszczeń mineralnych nie więcej niż 0,5%. Ziele powinno być przechowywane w szczelnych opakowaniach, z dala od światła. Oficjalnie glistnik i przetwory glistnikowe to środki rozkurczowe i żółciopędne. Dawki zwykle stosowane, doustnie w odwarach: jednorazowo 1-2 g, dobowo 5 g.

 

W latach 60 XX wieku w Polsce wprowadzono do lecznictwa chlorowodorek chelidoniny – Chelidoninum hydrochloricum – tabl. 20 mg o działaniu rozkurczającym i przeciwbólowym. Wyizolowany alkaloid glistnika podawany był przy stanach skurczowych układu żółciowego, moczowego, przy skurczach jelit, do przerywania kolek, przy zastojach żółci wywołanych kamicą żółciową. Podawano 20-40 mg chelidoniny 2-3 razy dziennie.

Chelidonina jest spokrewniona chemicznie z papaweryną. Znosi napięcie toniczne mięśni gładkich, obniża ciśnienie krwi, zmniejsza częstotliwość pulsu. Podobnie działa protopina i homochelidonina, przy czym protopina ma wpływ uspokajający i silniejszy przeciwbólowy, a w większych dawkach narkotyczny. Sangwinaryna oddziałuje żółciopędnie, rozkurczowo i narkotycznie. Alkaloidy glistnika mają aktywność przeciwnowotworową i w zespole hamują rozwój grzybów, bakterii i pierwotniaków. Sok pomarańczowy z glistnika działa onkostatycznie, cytotoksycznie i przeciwwirusowo, dlatego przed wojną podjęto nawet próbę wstrzykiwania wyciągów z glistnika bezpośrednio do guza nowotworowego, albo przynajmniej w jego pobliże. Zresztą do dziś produkowane są leki przeciwnowotworowe zawierające alkaloidy Chelidonium majus.

 

Zastosowanie wodnych i wodno-alkoholowych wyciągów z glistnika w leczeniu choroby wrzodowej jest kontrowersyjne od samego początku, przy czym przedwojenni autorzy w większości byli zwolennikami używania glistnika w terapii wrzodów żołądka, dwunastnicy, owrzodzeń jelita grubego. Praktykowane było nie tylko podawanie preparatów doustnie; rozpowszechnione były również lewatywy z soku i maceratu glistnikowego, które ponoć dawały rewelacyjne efekty. Ja należę do grupy autorów, którzy polecają glistnik przy chorobie wrzodowej, bowiem przyspiesza on gojenie wrzodów. W glistniku ważną, a nie docenianą grupą składników są proteiny (peptydy), które pozostają nam w maceracie, świeżym soku i świeżym zielu. Najcenniejsze są preparaty galenowe nie niszczące i nie strącające wspomnianych białek glistnikowych, które są w dużej mierze odpowiedzialne za wpływ antywirusowy, cytotoksyczny, antytumorowy i onkostatyczny glistnika. Nalewka, napar, suszenie w podwyższonej temperaturze niszczą proteidy glistnikowe. Także działanie przeciwwrzodowe, przeciw owrzodzeniom jelit mają przede wszystkim preparaty ze świeżego ziela nie poddawane obróbce termicznej. Zresztą jak wiemy świeży sok pomarańczowy glistnika, czy sok mleczny z wilczomleczów niszczy brodawki i raki skórne (wielokrotne smarowanie), a nie nalewka, czy ekstrakt z suchego ziela. Świeżym sokiem glistnikowym leczono gruźlicę skóry i kłykciny (condylomata).

 

Oczywiście suszony glistnik też ma szerokie działanie farmakologiczne, ale w innych kierunkach. Niewątpliwie poprawia czynności wydzielnicze wątroby, trzustki i jelit, pobudza trawienie, zapobiega skurczom mięśni gładkich, kolkom, hamuje procesy fermentacyjne i gnilne w jelitach. Niszczy drożdżaki i bakterie, hamuje proces dekarboksylacji i deaminacji aminokwasów w jelicie grubym, przez co zmniejsza uwalnianie niepożądanych amin, typu indol, kadaweryna, putrescyna, ponadto ciał ketonowych. Ogranicza procesy wydzielania siarkowodoru w jelicie grubym. W dużej mierze przyczynia sie to do odciążenia wątroby i odtruwania organizmu. Jak już wspomniałem nie raz – zostało to wykorzystane w medycynie sportowej dla poprawienia bilansu aminokwasowego ustroju, “oszczędzania i odzyskania” znacznej ilości aminokwasów, które są wówczas przyswajane, a nie rozkładane do amin i kwasu karboksylowego (efekt asymilacji) na poziomie jelita grubego. Glistnik przez ograniczanie powstawania siarkowodoru i niepotrzebnych amin oraz ketonów korzystnie wpływa na pracę mięśni i układu nerwowego. Wszyscy wiemy, ze duże stężenie ketonów, amin, ciał indolowych, siarkowodoru źle wpływa na samopoczucie, potęguje proces męczenia się mięśni, zmniejsza siłę mięśni, upośledza funkcje koncentracji i kojarzenia umysłowego, niekorzystnie oddziałuje na wątrobę. Glistnik w znacznym stopniu zapobiega tym niekorzystnym zjawiskom i procesom metabolicznym, dlatego jest stosowany w intensywnej hodowli zwierząt (jako alternatywa dla antybiotykowych stymulatorów wzrostu) i w medycynie sportowej (jako środek poprawiający przemiany aminokwasów i białek, detoxycatio = depurativum – “środek czyszczący krew”). Te właściwości glistnika mogą być wykorzystane w leczeniu wielu chorób lub ich następstw, np. cukrzycy.

 

Preparaty glistnikowe zmniejszają napięcie i obrzęk pęcherzyka żółciowego, usprawniają przepływ krwi, zapobiegają objawom związanym z resekcją pęcherzyka żółciowego (reflux), Zażywany w mieszankach może przyczynić się do zmniejszenia średnicy kamieni żółciowych. Niewątpliwie glistnik poprzez wpływ żółciotwórczy i żółciopędny zapobiega zaleganiu i zastojom żółci, przeciwdziała wytrącaniu się złogów żółciowych. Jak wykazują wielokrotnie moje spostrzeżenia glistnik jest pomocny w leczeniu stanów zapalnych dróg żółciowych, bańki wątrobowo-trzustkowej, samego pęcherzyka żółciowego i dwunastnicy. Po zażyciu w dawce wysokiej (150 ml naparu, 15 ml nalewki lub intraktu) obniża ciśnienie tętnicze krwi, daje efekt odprężenia i rozluźnienia oraz wyciszenia psychicznego oraz ruchowego. Glistnik w połączeniu z innymi ziołami jest bardzo przydatny w leczeniu kamicy moczowej i żółciowej, choroby wrzodowej, hemoroidów, nowotworów (terapie wspomagające). Glistnik nasila działanie przeciwkaszlowe dymnicy Fumaria i siwca Glaucium. W większych dawkach, w połączeniu z tymiankiem, cząbrem (Satureja) lub macierzanką oraz surowcem śluzowym (płesznik, ślaz, prawoślaz, żywokost) hamuje uporczywy kaszel i przykre objawy zapalenia krtani oraz gardła. Preparaty glistnikowe polecam w leczeniu bolesnych biegunek, do zapobiegania i zwalczania bólów miesiączkowych, ponadto bolesnych zaparć. Glistnik jest skuteczny w leczeniu stanów histerii, lęku i nerwic wegetatywnych.

 

Chelidonium majus jest rośliną zasobną w alkaloidy. Nie tak dawno (lata 80 XX wieku) wiedziano, że glistnik zawiera ok. 22 alkaloidów, dziś są dowody na to, że roślina ta zawiera 30 alkaloidów. Dla porównania podam, że w latach 50 XX w. wiedziano o 14 alkaloidach występujących w glistniku. Chelidonina i koptyzyna stanowią ok. 80% ogólnej zawartości alkaloidów. Inne ważniejsze to: alkaloidy protoberberynowe (berberyna, stylopina), alkaloidy beznofenantrydynowe (chelerytryna, sangwinaryna), alkaloidy protopinowe (protopina, allokryptopina); inne składniki: karoteny, witamina C, kwas kawowy i jego estry, kwas kawoilo-glicerynowy, kwas kawoilo-treoninowy (takze w postaci laktonu), kwas kawoilo-jabłkowy, kwas chelidonowy, glikogen, kwas bursztynowy, sporo wapnia, olejek eteryczny.

 

Schöllkraut, ang Greater Celandine jako Herba Chelidonii z Chelidonium majus Linne. (rodzina Papaveraceae) jest w Farmakopei Europejskiej 5 i British Pharmacopoeia z 2009 r. Zgodnie z Ph.Eur. i British Pharm. 2009 ziele powinno być zbierane w czasie kwitnienia. Suche ziele powinno zawierać minimum 0,6% alkaloidów, w przeliczeniu na chelidoninę, o wzorze sumarycznym C20H19NO5, masie cząsteczkowej 353,4. Strata masy po suszeniu max 10%. Popiół max 13%.

 

Glistnik najlepiej łączyć z kłączem ostryżu (kurkuma), z zielem rzepiku, z mniszkiem (ziele, korzeń), z boldyną, z zielem kocanki, z zielem szanty, z zielem karczocha, z nasionami mielonymi ostropestu (sylimaryna), z zielem dymnicy, z zielem dziurawca, zielem lebiodki i (lub) zielem cząbru. Glistnik wykazuje wyraźny synergizm z berberysem (liść, owoc, kora), maczkiem kalifornijskim (ziele, korzeń), z siwcem i lepiężnikiem.


dr Henryk Różański

 

fot. Katarzyna Szymańska


Artykuł za zgodą autora przedrukowano ze strony rozanski.cal.pl
Tekst i receptury chronione są prawami autorskimi.
Redakcja ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za samowolne stosowanie podanych receptur bez konsultacji z lekarzem.


Czytelnia: