NaturalnaMedycyna

Naturalne repelenty

Mimo, że co roku zima daje się nam we znaki nie robi to niestety większego wrażenia na populacji dokuczliwych owadów. Media co chwila donoszą o poważnych skutkach ukąszeń kleszczy a my w czasie prac na działce czy po prostu wieczornych spacerów oganiamy się od chmar brzęczących komarów. Aż trudno sobie wyobrazić jak będzie wyglądał nasz letni wypoczynek nad jeziorem czy jesienne grzybobrania. Wszak nawet maleńkie meszki potrafią w ciągu chwili zniweczyć sielską atmosferę weekendowego grilla na działce. Na szczęście natura wyposażyła nas w szereg sprawdzonych środków, które pozwalają skutecznie zabezpieczyć się przed atakiem, a jeśli już się przydarzy to złagodzić dokuczliwe skutki ukąszeń.

Aromaterapia

Żeby ustrzec się przed atakiem owadów stosujemy rozmaite preparaty chemiczne, narażając się na miejscowe odczyny alergiczne albo też niepotrzebnie zabijając wszystkie, krążące w pobliżu owady. Tymczasem z tym problemem łatwo możemy sobie poradzić sięgając po odpowiednie naturalne olejki eteryczne. Można je bezpiecznie stosować zarówno u dorosłych, jak i u dzieci. Przy okazji stosowania olejków eterycznych należy zwracać baczną uwagę na jakość preparatu. Poza czystymi olejkami naturalnymi, istnieje na rynku wiele podróbek lub sztucznych kompozycji, co trzeba sprawdzić zanim się dokona zakupu. Tylko naturalne olejki esencjonalne są skuteczne i bezpieczne w stosowaniu.

Poniżej lista olejków najczęściej używanych i polecanych o silnych właściwościach odstraszających owady lub łagodzących ukąszenia.

Olejek bazyliowy

 Poza tym, że jest naturalnym repelentem działa również pobudzająco i wzmacniająco przy zmęczeniu psychicznym i umysłowym. Jest znanym środkiem przeciwbólowym przede wszystkim w bólach głowy, stawów i nerwobólach. Łagodzi lęki i depresje, pobudza siły obronne organizmu. Zapach bazylii jest ostry, ziołowy i mało trwały - w zależności od warunków utrzymuje się od 3 do 24 godzin.

Olejek cytronellowy

Bardzo mocno odstrasza komary. Ponadto działa tonizująco na emocje, zwłaszcza wywołane stresem. Niestety jest on dość trudno dostępny.

Olejek paczulowy

 Działa kojąco i łagodnie pobudzająco oraz moczopędnie. Ma niezwykle silne właściwości grzybo- i bakteriobójcze. Leczy zakażenia grzybicze i bakteryjne skóry. Silnie odstrasza owady. Jego zapach jest surowy i cierpki i bardzo trwały – utrzymuje się do 7 dni.

Olejek z mięty pieprzowej

Przeciwdziała również świądowi po ukąszeniach owadów. Działa pobudzająco i poprawia nastrój. Tonizuje stany emocjonalne. Łagodzi wzdęcia i bóle brzucha. Udrażnia drogi oddechowe, uśmierza bóle głowy i bóle menstruacyjne. Mocno ochładza. Zapach mięty jest wszystkim dobrze znany i mało trwały - w zależności od warunków utrzymuje się od 3 do 24 godzin.

Olejek lawendowy

Przede wszystkim przyspiesza gojenie i łagodzi podrażnienia w miejscu odczynów po ukąszeniach. Ponadto działa uspokajająco i przeciwdepresyjnie, ułatwia zasypianie, obniża ciśnienie krwi, przeciwdziała obrzękom. Nadaje się do każdego rodzaju skóry, również dla niemowląt, nie wywołuje miejscowych reakcji alergicznych, można go stosować bezpośrednio na skórę. Średniotrwały - w zależności od warunków utrzymuje się od 2 do 3 dni.

Ponadto działanie odstraszające owady wykazują również w niewielkim stopniu takie olejki, jak cedrowy, sandałowy, tymiankowy, eukaliptusowy i goździkowy.

Warto tworzyć własne kompozycje, które poza odstraszaniem insektów, będą cieszyły pięknym zapachem. Możemy też nasycać nimi powietrze (przy użyciu kominków aromaterapeutycznych). Te proste zabiegi sprawią, że komary, meszki i muchy niechętnie będą odwiedzały nasze domy i kuchnie.

Olejki eteryczne należy stosować w rozpuszczone w tzw. olejkach bazowych, którymi są na zimno tłoczone oleje z pestek winogron, kukurydzy lub lnu. Można je łatwo kupić w sklepach zielarskich. Olejki eteryczne rozpuszczamy w olejach bazowych w stężeniu ok. 1 %.

Świąd po ukąszeniu przez owada łatwo opanujemy wcierając w bolące miejsce wodny roztwór naturalnego olejku migdałowego. Działa on niezawodnie, niestety w pierwszej fazie nieco drażni skórę, wywołując pieczenie. Nie nadaje się więc dla dzieci, u których można w zamian zastosować olejek lawendowy.

Rośliny

Warto wiedzieć, iż wiele dokuczliwych owadów nie lubi zapachu popularnych roślin doniczkowych czy ogrodowych. Możemy je uprawiać na naszych tarasach, balkonach, parapetach. Skutecznie zabezpieczą nasze domy przed wizytą nieproszonych gości.

Aksamitka
– ta drobna, długo kwitnąca roślina o wyjątkowo charakterystycznym aromacie nadaje się zarówno do uprawy w donicach jak i w gruncie. Warto posiać ją na balkonie aby ustrzec się przed towarzystwem komarów.

Plectranthus (zwany komarzycą) – ta pnąca roślina o ozdobnych dwukolorowych liściach, (zielone z białymi lub jasnozielonymi brzegami) swą nazwę zawdzięcza właściwościom odstraszającym komary. Jest to krzewinka łatwa w uprawie i rośnie praktycznie w każdych warunkach

Bazylia – możemy ją obecnie nabyć w większości supermarketów i sklepików z warzywami. Ta nieoceniona w kuchni śródziemnomorskiej przyprawa jest bardzo aromatyczna. Jej zapach skutecznie odstrasza komary. Bazylię sadzimy w doniczkach i ustawiamy w takich miejscach, by jej zapach swobodnie się roznosił.

Pelargonie – gatunki o pachnących liściach nie są lubiane przez owady. Z Holandii do Polski przybyły ostatnio m.in. odmiany promowane jako Mosquito fighters czyli CITRONOVA WHITE i CITRONOVA MARBLE. Są one uderzająco podobne do popularnej niegdyś w Polsce odmiany geranium (często nazywanej również anginką), którą botanicy określają jako pelargonię szorstką (Pelargonium multifidum).

Bagno zwyczajne – obecnie roślina jest pod ochroną, ale dawniej była powszechnie używana do odstraszania owadów. Pęczki bagna wieszano przy drzwiach i oknach, aby owady nie wpadały do środka. Niekiedy pomieszczenia okadzano przy pomocy podpalonych pęczków bagna, co skutecznie płoszyło fruwających gości. Bagno jest skuteczne, ale także trujące, dlatego należało obchodzić się z nim ostrożnie i wietrzyć pomieszczenia aby pozbyć się aromatycznego dymu.

Jeśli chcemy pozbyć się owadów z pomieszczeń możemy także hodować na parapetach roślinki owadożerne. W sklepach ogrodniczych możemy zaopatrzyć się m.in. w rosiczkę, muchołówkę, kapturnicę czy dzbanecznik.

Łagodzenie ukąszeń

Jeśli już nie uchronimy się przed ukąszeniami owadów także warto sięgnąć do „naturalnej apteczki” Pogniecione liście babki zwyczajnej (Plantago major), zmniejszają ból po ukąszeniach owadów, przyspieszają gojenie się pęcherzy. Ziele macierzanki (Thymus) już Awicenna radził używać przy użądleniach przez osy i pszczoły. Liście i kwiaty rośliny miażdżymy i przykładamy do bolącego miejsca. Jeśli użądli nas pszczoła lub pszczoła pomoże potarcie miejsca użądlenia przekrojoną cebulą lub korzeniem pietruszki.

Zachęcam do tego, aby wykorzystywać siły natury do walki z uciążliwymi owadami. Opisane powyżej metody pomogą nam ustrzec się przed wizytą nieproszonych gości w domu a także ochronią wtedy, gdy pracujemy lub wypoczywamy na łonie przyrody.

Katarzyna Szymańska