NaturalnaMedycyna

Magia wonności - aromaterapia

 

I rzekł Pan do Mojżesza: „Weź sobie wonności: pachnącej żywicy i goździków, i galbanum wonnego, i czystego kadzidła w równych ilościach i zrób z tego wonne kadzidło, mieszaninę, tak jak się robi wonności...”

EXODUS 30: 34 – 35

Sztuka znana od pradziejów

Używanie zapachów roślin znane było człowiekowi już w czasach prehistorycznych. Dowody na to znajdujemy w najstarszych wykopaliskach. Już 6000 lat przed naszą erą człowiek potrafił oddzielać substancje pachnące od surowca roślinnego. W czasach starożytnych niemal wszystkie rozwinięte kultury posługiwały się naturalnymi olejkami eterycznymi, które kojarzono z bogactwem i wysoką pozycją społeczną. Nazywano je wonnościami i stosowano w formie olejków, maści, żywic i korzeni.


Zawsze były uważane za najcenniejszy podarunek. Nie bez powodu wśród darów, jakie przynieśli nowo narodzonemu Jezusowi trzej Mędrcy dwa z nich – mirra i kadzidło - to właśnie owe wonności, uważane wówczas za bezcenne leki, które zresztą w aromaterapii są stosowane do dzisiaj.


W starożytnym Egipcie, Babilonii, Indiach i Chinach powszechnie posługiwano się tymi olejkami przy dezynfekcji świątyń, pałaców, stosowano je również w medycynie. Hipokrates zalecał olejek różany w leczeniu rozmaitych dolegliwości, od chorób kobiecych po zaburzenia trawienia. Współczesne badania naukowe potwierdziły szerokie właściwości terapeutyczne tego olejku. Okazał się on przydatnym lekiem nawet w tak poważnych schorzeniach jak nowotwory jelit i popromienne uszkodzenia skóry. Wiedza w zakresie stosowania olejków eterycznych była w starożytności bardzo rozbudowana. Świadczą o tym zachowane do naszych czasów bogate źródła pisane i przetrwała na Dalekim Wschodzie wielowiekowa tradycja ich używania.


Hinduskie trociczki zapachowe i stare receptury „cudownych” chińskich balsamów mają swoje korzenie właśnie w tamtych odległych czasach.


Antyczne damy i królowe używały również wonności w charakterze afrodyzjaków, ponadto leczono nimi rany i rozmaite choroby oraz chroniły one przed epidemiami. Były też najcenniejszym łupem wojennym, a nierzadko same stawały się przyczyną zbrojnych wypraw. W czasach nowożytnych niezwykłe właściwości odkażające olejków wykorzystywano w obronie przeciwko zarazom i epidemiom. Szczególnej nobilitacji doczekał się olejek rozmarynowy, a to za sprawą Elżbiety, królowej Węgier z rodu Piastów. Dodawała ona ten olejek do wody i stosowała jako wszechstronne remedium na każdą dolegliwość. Podobno dzięki tej niezwykłej wodzie, zwanej odtąd „Wodą Królowej Węgier” zachowała jasność umysłu i dobrą kondycję do późnej starości.

Aromaterapia

Twórcą tego określenia, które oznacza metodę leczenia przy pomocy olejków naturalnych, był francuski chemik Gatefosse. Podczas pierwszej wojny światowej, z braku wystarczającej ilości środków odkażających do opatrywania rannych żołnierzy, stosował on naturalny olejek lawendowy. Olejek ten okazał się nie tylko znakomitym środkiem dezynfekującym, ale także znacznie przyspieszał gojenie się ran. Obserwacje te stały się zaczynem inicjującym dalsze badania nad właściwościami olejków i zwieńczone zostały książką, którą Gatefosse zatytułował „Aromaterapia”. W taki oto sposób rozpoczął się najnowszy rozdział „magii wonności”.


Współczesna aromaterapia jest prężnie rozwijającą się dyscypliną naturalnej medycyny i chociaż jest najbliżej spokrewniona z ziołolecznictwem, zachowała swoją niezależność. Obecnie w większości krajów istnieją lokalne stowarzyszenia aromaterapeutów, wydające własne periodyki. W Polsce również od wielu lat działa Polskie Towarzystwo Aromaterapeutyczne, które wydaje znakomity kwartalnik, zatytułowany „Aromaterapia”. Niestety, pomimo lawinowego przyrastania publikacji naukowych na temat składu i charakterystyki związków biologicznie aktywnych zawartych w naturalnych olejkach, aromaterapia nie doczekała się szerokiego uznania w świecie lekarskim. Przyczyny należy upatrywać w złożonym składzie olejków i nie do końca jeszcze dających się wyjaśnić efektach ich działania.


Większość olejków, także olejek lawendowy, od którego zaczęła się historia współczesnej aromaterapii, wykazuje bardzo szerokie spektrum aktywności biologicznej. W dodatku ta aktywność w kompozycjach złożonych z kilku olejków wzajemnie się uzupełnia i wzmacnia, tworząc bardzo skomplikowany labirynt terapeutyczny, w której bez gruntownej wiedzy łatwo jest się pogubić. Na szczęście naturalne olejki eteryczne wykazują także kilka wspólnych właściwości potwierdzonych licznymi badaniami klinicznymi. Należą do nich działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe i zdolność wymiatania wolnych rodników. Właściwości te sprawiają, że we współczesnym świecie, w którym królują infekcje wirusowe, grzybicze oraz schorzenia przewlekłe, związane z nadmiernym tworzeniem wolnych rodników, naturalne olejki eteryczne mają szansę stać się wiodącym orężem terapeutycznym. Tym bardziej, że stosowanie ich jest nie tylko wygodne, ale również przyjemne. Najczęściej podaje się je w postaci wziewnej drogą inhalacji. Można je również aplikować przez skórę, wcierając je w czasie masażu, lub dodając do kąpieli. Niezależnie od drogi wchłaniania docierają one do krwioobiegu i działają na cały organizm. Stosowane miejscowo głęboko wnikają w skórę i zapobiegają uszkodzeniom wolnorodnikowym, które są odpowiedzialne za rozwój procesów starzenia się, poprawiają lokalne mikrokrążenie oraz ułatwiają usuwanie toksyn.


Zapraszam do odwiedzenia działu Aromaterapia naszej Czytelni. Odnajdą tam Państwo sprawdzone kombinacje olejków na rożne dolegliwości.


dr Bożena Ryczkowska

fot. Katarzyna Szymańska 

Czytelnia: