NaturalnaMedycyna

Kiedy przedszkole

Pójście dziecka do przedszkola budzi w rodzicach niepokój – czy to dobra pora, czy może nie jest za wcześnie, czy jest gotowe... krótko mówiąc: czy sobie poradzi? Potrzeba tak zwanej „zerówki”, czyli rocznego przygotowania do szkoły dzieci jest oczywista. Wcale jednak nie ma prostej odpowiedzi dotyczącej obecności młodszych dzieci w przedszkolu.

 


Rozwój społeczny

Życie społeczne to niezwykle ważna sfera funkcjonowania. Warto zastanowić się nad tym, kiedy tak naprawdę dziecko gotowe jest do nabywania doświadczeń w tym obszarze? Można powiedzieć, że od okresu płodowego. Już w łonie mamy dziecko słyszy głosy, czuje dotyk, doznaje przyjemności z kołysania w rytm kroków. Staje się mimowolnym uczestnikiem życia wokół niego. Powoli nawiązujemy kontakt z tą istotą, która nas wybrała na swoich rodziców. Cichy szmer rozmowy, głośny śmiech czy ostry ton kłótni, to wszystko są pierwsze doświadczenia społeczne. Gdy się dziecko urodzi, jak jest miło, jeśli czekają na niego ciepłe ręce mamy, nierzadko też taty. Kładzione jest na matczynym brzuchu, by rozwijało podstawową więź, dającą zdrowe podwaliny dalszego rozwoju. Już około 4 tygodnia życia wita nas cudownym, niezapomnianym, pierwszym uśmiechem. Najpierw kierowany jest on nie tylko do ludzi, ale również do przedmiotów. Później stopniowo zostaje ograniczony do sytuacji społecznych. Twarz nachylającej się mamy lub taty wywołuje najpiękniejsze uśmiechy, które oni odwzajemniają. Przywiązanie, jakie budują: dziecko i najbliższe mu osoby przekształca się w czuły kontakt, który pogłębia się w miarę jak każde z nich odpowiada na aktywność drugiego. Wydaje się, że siła wytworzonego przywiązania nie zależy od jakości karmienia, ubierania (opieki, jaką dziecko otrzymuje), ani od ilości kontaktów, lecz raczej od jakości relacji i czułości, z jaką dorosły odpowiada na sygnały dziecka. Te pierwsze doświadczenia wobec najbliższych osób, stanowią punkt wyjścia do budowania dalszych kontaktów społecznych.

W okresie niemowlęcym, od drugiego, trzeciego miesiąca życia dziecko rozpoznaje twarze konkretnych osób i odtąd jest gotowe do odpowiadania uśmiechem przede wszystkim osobom znajomym. Od ósmego, dziewiątego miesiąca życia zaczyna reagować ostrożnością lub niepokojem na widok obcych. Wtedy też jest najmniej dogodny okres na wprowadzenie nowej opiekunki lub oddanie do żłobka.

Do drugiego roku życia dziecko zdobywa wszystkie podstawowe umiejętności pozwalające mu nawiązywać kontakty międzyludzkie: potrafi chodzić, zaczyna mówić, adekwatnie reaguje na zachowania innych. Od dłuższego już czasu ćwiczy w czasie zabawy sprawności potrzebne do lepszego poznawania siebie i świata, bardziej adekwatnego radzenia sobie z problemami i lękami. Wzbogaca fantazję i wyobraźnię. Zabawa jest życiem dziecka, polem, na którym rozwija się myślenie, uczucia, wola i samodzielność.

W drugim roku życia przeważa zabawa samotna, z wykorzystaniem różnych przedmiotów, nie tylko tradycyjnych zabawek, ale również wszystkiego, co dziecko „zdobędzie”. Mogą to być klucze mamy, torebka, a nawet dorosłe buty. Później dziecko zaczyna rozwijać fantazję i używa jednego przedmiotu jako symbolu innego. Pokrywka może stać się kierownicą, bębenkiem, czy kapeluszem. Jeśli osoba dorosła poważnie potraktuje takie zabawy, pokaże, jak można pełniej wykorzystać właściwości przedmiotów, podsuwając nowe treści i możliwości - wzbogaci życie wewnętrzne dziecka, stanie się jego towarzyszem, przewodnikiem w odkrywaniu świata.

W trzecim roku życia rozpoczyna się zabawa równoległa, dzieci bawią się obok siebie, niekiedy naśladując i obserwując się nawzajem. Na razie jeszcze nie potrafią wchodzić w prawdziwe kontakty z innymi maluchami, nadal najważniejsza jest osoba dorosła, która może poświecić im dużo uwagi i indywidualnego kontaktu. Trudnym przeżyciem jest wejście w dużą grupę równolatków. Wtedy najlepiej jest, by dzieci bawiły się w małych grupkach.

Około czwartego roku życia zabawa staje się uspołeczniona. Kontakty „nabierają życia”, dzieci nie tylko naśladują, ale pojawia się wymiana, współpraca i zachowania uzupełniające, np.: ty kręcisz skakanką, a ja skaczę. Zabawy zaczynają mieć swój cel i coraz bardziej skomplikowaną strukturę. Dopiero w tym czasie tak naprawdę stają się ważne inne dzieci. Dorosły może je tylko dyskretnie wspierać.

Rola przedszkola

Z punktu widzenia rozwoju społecznego, dobre przedszkole, pozwalające pielęgnować kontakty społeczne i swobodną zabawę, wydaje się niezastąpione właśnie od czwartego roku życia. Daje ono kontekst społeczny, wspomaga rodziców w stawianiu dzieciom „granic”, w egzekwowaniu próśb i poleceń. Dziecko zostaje postawione w sytuacjach negocjacji, uczy się kompromisu w dwudziestoosobowej grupie w obecności dorosłych, których dobrze nie zna. Trudno nam rodzicom stworzyć grupę rówieśniczą, na tyle liczną i stałą, aby mogła ona dać możliwość nabywania satysfakcjonujących doświadczeń dotyczących codziennego życia społecznego. Nie tylko wspólnych urodzin, czy innych uroczystości, ale również wspólnego jedzenia, mycia rąk, wykonywania zadań, kłócenia się i godzenia.

Przedszkole daje sposobność nauczenia się respektowania potrzeb innych, szanowania terytorium zabawy i pracy, umiejętności czekania (w działaniu, mówieniu, nagrodzie), zgłoszenia swoich potrzeb i protestu w sposób akceptowany społecznie. To wszystko odbywa się nie wobec dużego, ukochanego rodzica, ale wobec innych dzieci, rówieśników, tak samo ważnych jak nasze dziecko. To zmienia całkowicie sytuację, także dla rodziców. Jeśli uda im się nawiązać dobry, otwarty, szczery kontakt z nauczycielami przedszkola, mogą wzbogacić swoje umiejętności wychowawcze oraz otrzymać wsparcie wobec codziennych problemów. Wielu rodziców niemalże każdego dnia staje wobec pytań oto jak konsekwentnie postępować wobec dzieci, jak radzić sobie z ich agresją, czy nadpobudliwością. Mądra doświadczona nauczycielka pracując z grupą dzieci, wielokrotnie w ciągu dnia znajduje odpowiedzi na podobne pytania. Dlatego tak ważna jest rozmowa, wymiana doświadczeń. Przedszkole może stać się nową społecznością nie tylko dla dzieci, ale również dla rodziców. Pozwala ono, być może po raz pierwszy, „wypuścić” dziecko w świat, znacznie większy niż rodzina. Wypełnia dziecku czas w wymiarze co najmniej kilku godzin dziennie. W domu rodzinnym, czy gronie krewnych towarzyszyło mu poczucie przynależności i bezpieczeństwa. Teraz poprzez uczęszczanie do przedszkola ma krok po kroku usamodzielniać się i uniezależniać od rodziców.

Problemy w przedszkolach powoduje zazwyczaj obecność dzieci trzyletnich, które nie mogą odnaleźć się w grupie. Dobrze byłoby pozostawić je jeszcze w domu, pod czułą opieką mamy, babci lub opiekunki. Zazwyczaj jednak stoją temu na przeszkodzie uwarunkowania socjalne i społeczne, na które nie mamy wpływu. Dlatego małym dzieciom w przedszkolu musimy stworzyć specjalne warunki. Najlepiej byłoby im w grupkach kilkuosobowych lub mieszanych wiekowo. Na całe szczęście również w typowym przedszkolu, dzięki fachowej opiece nauczycieli i innych osób im pomagających, małe dziecko ma szanse na pomyślny start w życie społeczne.

 

Katarzyna Szczepkowska-Szczęśniak

Katarzyna Uniszewska

fot. sxc.hu
Czytelnia: