NaturalnaMedycyna

Czas na zieloną herbatę

Napój cesarzy i filozofów, rozjaśniający umysł i usuwający zmęczenie - zielona herbata. W swej ojczyźnie - Chinach - znana jest od pięciu tysięcy lat. Do Europy przywieziono ją w końcu XVI wieku. Długi czas uważana byłą głównie za lekarstwo poprawiające sprawność całego organizmu, panaceum podnoszące jakość życia i przedłużające młodość.

 

Od końca XIX wieku rynki krajów europejskich zdominowała herbata czarna, wytwarzana z liści tych samych roślin, ale poddanych procesowi, zwanemu popularnie fermentacją. W ostatnich latach w świecie kultury zachodniej herbata zielona przeżywa renesans.


Chiny.
O ile wierzyć legendzie, dobroczynne właściwości zielonej herbaty odkrył chiński cesarz Chen Nung, kiedy to w 2737 roku pne. liście z dzikiego krzewu herbacianego przypadkowo sfrunęły z wiatrem i zaparzyły się w naczyniu z wrzątkiem przygotowanym dla władcy. Po tym wydarzeniu przez długie wieki napar z liści krzewu herbacianego traktowany był przede wszystkim jako lekarstwo. W różnych rejonach Chin surowe lub marynowane liście i pąki herbaciane używano także jako warzywo, przygotowywano z nich placki, a nawet zupę, którą doprawiano łojem. Co więcej, krojone liście herbaty (zielonej lub czarnej) żuto jak tytoń lub w postaci proszku wciągano nosem niczym tabakę. Zwyczaj podawania herbaty jako używki na spotkaniach towarzyskich upowszechnił się w Chinach dopiero w VII-VIII wieku. Początkowo herbatę przygotowywano z liści duszonych na parze, zmiażdżonych w moździeżu i sprasowanych w formę niewielkich kostek. Kostkę taką ścierano tareczką na miał, który gotowano, często z różnymi dodatkami (imbir, skórka pomarańczowa, sól). Jednak słynna księga Święte pismo o herbacie - spisana w VIII wieku przez Luh Y(u:), będąca kompendium wiedzy o historii, uprawie, właściwościach herbaty oraz sposobach jej przyrządzania i podawania, zaleca picie herbaty bez żadnych dodatków. Przypuszczalnie od XI wieku suszone listki herbaty rozcierano w specjalnych żarnach. Dopiero w XV wieku, za czasów panowania dynastii Ming, przyjął się zwyczaj zaparzania herbaty poprzez zalewanie listków wrzątkiem. Napar taki przygotowywano w kociołku i pito z niewielkich miseczek lub czarek w temperaturze nieco wyższej od temperatury ciała ludzkiego.


Japonia.
Choć Chińczycy długo strzegli tajemnicy herbaty, to w 801 roku dwóm mnichom japońskim udało się wykraść nasiona i przemycić je do swego kraju, gdzie wkrótce obrządek picia herbaty stał się podstawą miejscowej kultury, a sama herbata - przedmiotem niemal religijnej czci. Ceremonia picia herbaty stała się częścią filozofii zen i aktem religijnym; uważano, że podobnie jak medytacja, służy doskonaleniu ducha. Przygotowywanie, nalewanie i picie herbaty było procesem wymagającym kilku godzin i odpowiedniej scenografii. Roztarte w żarnach suszone listki herbaty wsypywano do czarek z wrzątkiem, po czym roztrzepywano bambusową trzepaczką, co powodowało spienienie napoju; herbatę pito gorącą. Z upowszechnieniem kultu herbaty łączyło się pojawienie i rozwój takich oryginalnych dziedzin sztuki japońskiej, jak architektura ogrodowych pawilonów herbacianych, ikebana - sztuka układania kompozycji kwiatowych, produkcja specjalnych naczyń porcelanowych czy kaligrafia.


Europa.
Pierwszą partię herbaty przywiozły do Lizbony statki portugalskie w 1580 roku z Kantonu, z południowego wybrzeża Chin. Później głównymi importerami herbaty stali się Holendrzy i Anglicy. Wilgoć i nie zawsze odpowiednie warunki składowania w czasie ponad sześciomiesięcznej podróży z Chin do Europy wokół przylądka Dobrej Nadziei, wpływały na obniżenie jakości niektórych partii herbaty przewożonej na statkach. Dopiero po otwarciu Kanału Sueskiego w 1869 roku rejsy uległy skróceniu do około dwóch miesięcy. W tym samym czasie, na skutek rozwoju plantacji brytyjskich na południu Azji, w Europie coraz większą popularnością zaczęła cieszyć się czarna herbata, która lepiej smakowała i świetnie współgrała z konfiturami i ciastami deserowymi oraz różnymi dodatkami. Nie można tego powiedzieć o herbacie zielonej, która na ogół uważana była za napar leczniczy i nie wszystkim smakowała jako napój "niebywale gorzki i śmierdzący". Warto tu dodać, że na statkach przywożących do Europy herbatę, zarówno zieloną jak i czarną, jako balast wykorzystywano m.in. chińskie naczynia porcelanowe. Chińska porcelana była zdecydowanie lepsza (twardsza i pokryta mocniejszym szkliwem) niż porcelana wytwarzana od końca XVII wieku w Europie. Co więcej - do 1780 roku była tańsza niż wyroby europejskie. Chińskie czarki do picia herbaty nie posiadały jednak uszek; od 2 poł. XVIII wieku w większych miastach europejskich powstawały pracownie trudniące się dorabianiem uszek do czarek chińskich. Pewnym problemem był imbryk do parzenia herbaty - Chińczycy bowiem przygotowywali herbatę w kociołkach. Ostatecznie, na stołach europejskich jako czajniczki do herbaty pojawiły się naczynia wzorowane na chińskich karafkach na wino.


Rosja.
Herbata przywieziona została do Rosji w 1638 roku przez poselstwo mongolskie jako jeden z darów dla cara. Regularny import z Chin podjęto od 1689 roku na mocy układu handlowego. Sprowadzano tu herbatę najwyższej jakości, prasowaną w kostki z najleszego pyłu i przesianych liści. Herbata ta, zwana karawanową, transportowana była do europejskiej części Rosji na grzbietach wielbłądów i koni. Uważano ją za zdecydowanie lepszą od herbaty sprowadzanej drogą morską; w niektórych rejonach kostki herbaty służyły nawet jako waluta. Podobnie jak w Chinach, sprasowaną herbatę należało naparzać w kociołkach. W końcu XIX wieku, w oparciu o konstrukcję samoogrzewacza do potraw, wynaleziono samowar (po raz pierwszy zaprezentowany na wystawie w Petersburgu w 1870 roku). Był to ozdobny, zamknięty od góry kociołek z kurkiem, wodę podgrzewano w nim żarem z węgla drzewnego. Na wielką skalę samowary produkowano w Tule i Moskwie; cenione były także samowary z fabryki B-ci Henneberg, J. Fraget i Norblin w Warszawie. W kręgu kultury rosyjskiej samowar stał się symbolem ogniska domowego i oznaką zamożności. W czasie posiłku kolejne stadia wrzenia wody samowar sygnalizował gwiżdżąc, szumiąc i bulgocąc. Herbatę należało zaparzać, gdy samowar szumiał. Imbryczek z naparem herbacianym ustawiano na samowarze. W odróżnieniu od tradycji europejskiej, w Rosji herbatę pito w szklankach.


"Z Japońskich i Chińskich krajów to ziele do nas przywiezione te ma mieć przymioty: wapory idące do głowy, przytłumienia i sen odejmuje tak, iż kto go używa, może kilka dni i nocy bez snu wytrwać. (...) Żołądkowi słabemu pomaga i od letargu broni. Przeciw podagrze i kamieniu służy. Można to ziele utrzeć na proch i tak w kieliszku wody ciepłej zawarzywszy pić, albo we wrzącą wodę listki wrzucić i potem pocukrowawszy ciepło, gdy przestygnie, pić."

Ksiądz T. Ormiński, rektor Akademii Zamojskiej, Kalendarz Polski i Ruski z prognostykiem z 1703 r.


Zofia Szanter

fot.sxc.hu 

Czytelnia: