NaturalnaMedycyna

Groźna E Coli

Nieznany dotąd szczep E Coli wywołał w Niemczech epidemię odmienną niż wszystkie poprzednie. Chorują głównie dorośli, zwłaszcza kobiety, a procent zagrażających zdrowiu powikłań jest większy niż notowano dotychczas. Jak uchronić się przed ryzykiem zakażenia i jak leczyć pierwsze jego objawy? (więcej)

Bakteria E.Coli (Escherichia Coli), której nazwa pochodzi od nazwiska jej odkrywcy Theodora Eschericha, pediatry i profesora uniwersytetów w Grazu i w Wiedniu, praktykującego na przełomie wieków XIX i XX, jest częścią naturalnej flory jelit. Zamieszkuje ona obszar jelita grubego człowieka i innych zwierząt stałocieplnych, gdzie spełnia bardzo pożyteczną rolę. Uczestniczy w rozkładzie pokarmów, chroni jelito grube przed inwazją obcych drobnoustrojów i chociaż gatunek ten stanowi zaledwie niewielki procent wśród zasiedlających jelita drobnoustrojów jest odpowiedzialny za wytwarzanie 60 – 70% witamin K i B. E Coli spotykana jest też powszechnie w glebie i wodzie, gdzie dostaje się z kałem. Jej obecność w wodach powierzchniowych (tzw. miano Coli) jest powszechnie stosowanym wskaźnikiem zanieczyszczenia wód. E Coli ma też swoje bardzo poważne zasługi w rozwoju genetyki i inżynierii genetycznej. W biotechnologii wykorzystywana jest do przemysłowej produkcji insuliny.
Powstaje, więc pytanie, w jaki sposób te pożyteczne i potrzebne nam drobnoustroje mogą stać się przyczyną groźnych zakażeń?

Okazuje się, że gatunek Escherichia liczy sobie około 200 szczepów, które łatwo mogą wzajemnie wymieniać się materiałem genetycznym i tą drogą nabywać nowe cechy, które potem przekazują komórkom potomnym. Można by rzec, że jest to ekspresowy proces ewolucji, dzięki temu gatunek ten, mimo zmieniających się okoliczności przetrwał ponad trzy miliardy lat. Pożyteczna i nieszkodliwa E Coli może więc na drodze takiej mutacji przeistoczyć się w niebezpieczną chorobotwórcza bakterię. Zaczyna ona wytwarzać toksyny, które w kontakcie z nabłonkiem jelita niszczą go, a czasami wydziela egzotoksyny uszkadzające odległe tkanki. Szczególnie niebezpieczne są szczepy wytwarzające toksyny zbliżone do tych, które produkują bakterie czerwonki tzw. schizotoksyny. Obecna epidemia wywołana jest przez taką właśnie niebezpieczną odmianę E Coli określoną jako O104:H4 .

Objawy

Przede wszystkim należy pamiętać, że nie każdy musi zachorować. Nie ma takiej epidemii, w której po ekspozycji na patogen zachorowalność sięgałaby 100%. Chorują przede wszystkim osoby z objawami dysbiozy jelit wynikajacej z nieprawidłowego odżywiania się lub częstego zażywania leków. W większości przypadków (80 – 90 %) jedynym objawem jest wodnista, rzadziej krwista biegunka, która po kilku dniach ustępuje samoistnie. Zespół hemolityczno mocznicowy, będący groźnym powikłaniem pojawia się u około 10 – 20 % chorych. Charakteryzują go trzy podstawowe objawy:

  •  niedokrwistość, czego wyrazem jest bladość skóry
  •  Niewydolność nerek, powodująca skąpe oddawanie moczu lub całkowity bezmocz obrzęki, nudności, nadciśnienie
  •  Małopłytkowość odpowiedzialna za widoczne na skórze drobne wybroczyny.


Zespół hemolityczno-mocznicowy stanowi zagrożenie życia i wymaga leczenia w specjalistycznym oddziale klinicznym. Wywołują go wydzielane przez bakterie toksyny. Pojawia się najczęściej w drugim tygodniu choroby. Zwykle, kilka dni wcześniej stan chorego pogarsza się, często obserwuje się wymioty, silne bóle brzucha, gorączkę, czasami łagodną żółtaczkę. W dotychczasowej praktyce lekarskiej zespół hemolityczno-mocznicowy zdarzał się głównie u małych dzieci. Jednakże podczas obecnej epidemii rozwija się on najczęściej u dorosłych kobiet.

Źródła zakażenia

Zakażenie E Coli odbywa się przede wszystkim drogą pokarmową (jest to jedna z tzw, chorób brudnych rąk), poprzez zakażony bakteriami produkt. Rezerwuarem zarazka jest głównie bydło domowe, przy czym warto podkreślić, że wcale nie musi ono manifestować klinicznych objawów choroby. Krowy zakażone E Coli O104:H4, nie będą poważnie chorowały, ponieważ nie są wrażliwe na schizotoksynę. Jednym z częstych źródeł zakażenia było niegdyś mleko zarażonych krów, ale dziś, w dobie powszechnej pasteryzacji zdarza się to rzadko. Obecnie podstawowym źródłem jest woda zanieczyszczona odchodami zakażonych zwierząt i chorych ludzi oraz surowe mięso zakażonych zwierząt chętnie spożywane pod postacią tatara, czy krwistych befsztyków.

Jak się leczyć?

Po pierwsze
nie stosujemy żadnych leków przeciwbakteryjnych, takich jak powszechnie zażywane sulfonamidy – Enteroseptol, Nifuroksazyd, Biseptol etc. Niszczenie bakterii spotęguje uwalnianie się z nich enterotoksyn. Ponadto, E Coli odpowiedzialna za obecna epidemię jest oporna na większość antybiotyków.


Po drugie
Nie zażywamy leków przeciwbiegunkowych, porażających perystaltykę, takich jak Imodium, Loperamid, Stoperan. Biegunka jest naturalnym sposobem, w jaki organizm uwalnia się od znajdujących się w świetle przewodu pokarmowego chorobotwórczych drobnoustrojów.

Po trzecie
Podajemy probiotyki i to w dużych ilościach. Dobry preparat probiotyczny powinien zawierać przynajmniej 5 różnych bakterii, ponieważ ich wzajemne oddziaływanie jest bardziej skuteczne terapeutycznie, Do takich preparatów należą między innymi Beneflora, Probiolac, Fisioflor, Multilac, Lactoral etc. Zawsze podajemy też dodatkowo Enterol . Zasady dawkowania leków są umieszczone na opakowaniach.

Po czwarte
Zawsze należy podawać leki roślinne pod postacią odwarów ziołowych. . Od lat je stosuję u moich pacjentów i proszę mi wierzyć, że ich zbawiennego działania terapeutycznego nie da się niczym zastąpić. Wszystko zależy od właściwego skomponowania zestawu ziół, bo w takiej formie najczęściej leki te zażywamy. W leczeniu biegunek wykorzystuje się działanie roślinnych garbników. Ekstrahuje się je poprzez podgrzewanie do wrzenia ziół zanurzonych w zimnej wodzie i następnie gotowanie odwaru na „wolnym ogniu” przez co najmniej 15 – 20 minut. Warto pamiętać, że niezwykle skuteczne w leczeniu biegunek są garbniki zawarte w czarnych jagodach, czyli borówce czernicy. Ponadto, odwar z czarnych jagód jest smaczny i chętnie wypijany przez małe dzieci, zwłaszcza, jeśli dosłodzimy go miodem. Dorosłym pooecam mieszankę 1+3, tą samą, którą zalecałam pacjentom cierpiącym z powodu biegunek spowodowanych przez IBS, tyle, że w nieco większym stężeniu.

Przepis na sporządzenie odwaru przeciwbiegunkowego:
4 łyżki u przednio wymieszanych ziół zalewamy ok. 1,5 l zimnej wody i dodajemy ulubione, 4 łyżki suszonych jagód lub 8 łyżek mrożonych, bądź świeżych. . Następnie doprowadzamy do wrzenia i podgrzewamy na tzw. wolnym ogniu przez około 20 minut. Potem przykrywamy pokrywką i pozostawiamy w cieple na kolejne 10 minut. Tak przygotowany odwar odcedzamy i jeżeli wydaje się nam za kwaśny dosładzamy miodem, a jeżeli zbyt gorzki, to dodatkowo zakwaszamy sokiem z cytryny i dosładzamy miodem. Pijemy ciepły w kilku porcjach w ciągu dnia.

Po piąte – płyny!!!
Ogromnym zagrożeniem w każdej biegunce jest odwodnienie. Szczególnie szybko pojawia się ono u niemowląt i małych, zwłaszcza jeżeli biegunce towarzyszą wymioty i gorączka. Dlatego w każdym przypadku biegunki u dzieci do lat trzech, które nie wygasa po pierwszej dobie leczenia lub postępuje bardzo gwałtownie z wymiotami i gorączka konieczna jest konsultacja pediatry. W pozostałych przypadkach należy bardzo dbać o prawidłowe nawodnienie organizmu. Należy w tym celu stosować wspomniany wyżej odwar ziołowy oraz gotowy, dostępny bez recept w każdej aptece, gastrolit lub wykorzystać zalecany przez WHO odwar z marchwi.

Przepis na marchwiankę i odwar z marchwi.
Składniki:

  • 0,5 kg marchwi
  • 1l wody
  • Sól - łyżeczka do kawy (2,5 ml)
  • cukier lub glukoza - łyżeczka do herbaty (5 ml)

Marchew obrać gotować do miękkości w 1 l osolonej wody. Uzupełnić wygotowana wodę. Następnie niemowlętom dokładnie zmiksujować i dodać klej ryżowy. Dzieciom starszym i dorosłym marchwi nie musimy rozdrabniać. Można ją zjeść z ugotowanym ryżem, a odwar wypić (koniecznie!!!)

Dodatkowo, po każdym luźnym stolcu lub wymiotach należy zażywać następujące leki homeopatyczne ( po 5 granulek każdego preparatu do ssania, pod język)

  • China Rubra 9 CH
  • Nux Vomica 9 CH
  • Podophyllum 9 CH
  • Aloe 9 CH
  • Chelidonium 9 CH
  • Arsenicum Album 9 CH
  • Mercurius Solubils 9 CH


Po szóste żywienie
Bardzo ważnym elementem leczenia jest właściwe żywienie. Należy jeść wyłącznie potrawy lekkostrawne, pozbawione błonnika, bezmleczne. Unikamy surowych owoców i warzyw (surówek) i oczywiście słodyczy. Warzywa najlepiej ograniczyć do gotowanych na parze ziemniaków i marchewki. Dorośli mogą zastosować głodówkę opartą na sucharach i gorzkiej herbacie. Żywienie niemowląt i małych dzieci powinno być tak zmodyfikowane, żeby nie ograniczało podaży kalorii przy równoczesnym działaniu zapierającym. Jeżeli matka jest zdrowa nigdy nie wolno odstawiać niemowląt od piersi. Mleko matki jest najlepszym i najłatwiej przyswajalnym pokarmem. Niemowlętom karmionym sztucznie podajemy marchwiankę z klejem ryżowym, bez dodatku mleka krowiego. Stosowane dotychczas mieszanki zmieniamy na bezmleczne i bezglutenowe.
Mleko krowie wprowadzamy stopniowo, po ustąpieniu biegunki. Dodajemy je do marchwianki codziennie w narastającej proporcji – początkowo 2/3 marchwianki + 1/3 mleka, następnie ½ marchwianki + ½ mleka itd.

Starszym dzieciom i dorosłym najbezpieczniej jest podać kleik ryżowy lub kukurydziany z marchwianką, tartym, uprażonym jabłkiem albo bananem. Cukier podajemy po przegotowaniu go z wodą lub zastępujemy glukozą, a jeszcze lepiej miodem. Unikamy mleka krowiego i przetworów mąki pszennej. Masło zastępujemy dobrej jakości olejem. Codziennie jemy zupy na rosole i jajka ekologiczne, żeby uzupełnić kalorie.

Jak zapobiegać?

Pamiętamy o źródłach zakażenia. Wszystkie warzywa i owoce dokładnie myjemy. Rezygnujemy z tatara i krwistych befsztyków.
Przez przynajmniej dwa tygodnie stosujemy profilaktycznie probiotyki i zioła nr 1+3, tyle, że w mniejszym stężeniu. Zapobiegawczo wystarczy do 1 l wody wsypać 1 łyżkę stołową ziół i 2 łyżki suszonych jagód lub 4 łyżki mrożonych albo świeżych. Mieszankę 1+3 można zamówic telefonicznie (515-342-783) lub pocztą elektroniczną marketing@naturalnamedycyna.pl lub odebrać osobiście w Warszawie ul. Koprzywiańska 37.
Rezygnujemy z kolorowych napojów i piwa, a w zamian pijemy przynajmniej 1 szklankę świeżego soku owocowego lub warzywnego dziennie. Dorosłym polecam również 200gram czerwonego wytrawnego wina do kolacji.

Bożena Ryczkowska
fot:sxc.hu

Czytelnia: