NaturalnaMedycyna

Grypa - mity i fakty.

Grypa mity i fakty. Rozmowa z Doktor Bożeną Ryczkowską.

Co to jest grypa?

Grypa jest infekcją wirusową, którą zarażamy się drogą kropelkową. Chory pacjent wydala wirusy ze swego organizmu wydychając powietrze, kaszląc, pocąc się i z każda wydzieliną ustrojową. Oznacza to, że osoby przebywające w otoczeniu chorego mają niewielkie szanse na uchronienie się przed zarażeniem. Od zwykłego przeziębienia grypa różni się przede wszystkim przebiegiem. W grypie chory na ogół gorączkuje, ma tzw. łamanie w kościach i bóle mięśni. Wynika to z tropizmu wirusa grypy do tkanki mięśni. Podczas grypy nie musimy mieć kataru czy kaszlu. Jest to choroba samoograniczająca się, tzn. nie leczona ustępuje samoistnie.

Czy nieleczona grypa może dawać różne powikłania?

Każda grypa może spowodować powikłania. Najczęstszym jej powikłaniem jest zapalenie górnych dróg oddechowych. Nierzadko prowokuje zapalenie zatok. Rzadszym, niebezpiecznym powikłaniem grypy jest zapalenie mięśnia sercowego. Oczywiście nie każdy chory jest na te powikłania narażony. Dotyczą one pacjentów z grupy ryzyka, czyli tych którzy przewlekle się leczą, chorują na astmę oskrzelową, osoby chore na nowotwory, dzieci w wieku od 1 roku do 3 lat i osoby starsze. Dla dorosłych i dzieci powyżej 7 roku życia grypa i powikłania nie powinny zagrażać.

Czy grypę warto i trzeba leczyć?

Niekoniecznie. Na pewno nie ma ogólnodostępnych, sprawdzonych leków na grypę. Nieskuteczną bronią są antybiotyki. Te leki leczą choroby wywołane przez bakterie. Nie mają one wpływu na przebieg grypy. Najlepszą metodą leczenia grypy są sposoby oparte na zasadach medycyny naturalnej. Warto leczyć się naturalnie, ponieważ skraca się przebieg choroby i zgodnie z moim doświadczeniem ogranicza się powikłania pogrypowe.

Jak Pani leczy pacjentów z grypą?

Stosuję zasady oparte na trzech podstawach leczenia naturalnego, tzn.: żywieniu, ziołach i probiotykach. Objawowo stosuję leki homeopatyczne. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to skuteczna metoda. Pacjenci chorzy na grypę powinni otrzymywać przede wszystkim ciepłe posiłki pozbawione środków drażniących układ pokarmowy, ponieważ w sporej grupie przypadków grypa wywołuje odczyn ze strony przewodu pokarmowego w postaci nudności, wymiotów czy biegunki. Aby temu zapobiec, proponuję posiłki bez chemii spożywczej, które źle działają na błonę śluzową jelit.

Na śniadanie zalecam kaszę jaglaną z dodatkami naturalnymi (na słodko lub słono do wyboru przez pacjenta). Zawiera ona dużo tryptofanu, który wzbogaca organizm w serotoninę – bardzo ważny neurohormon, który korzystnie wpływa na stabilność temperatury wewnątrzustrojowej. Chroni on przed wychłodzeniem i przegrzaniem, a także łagodzi nasz nastrój. Istotnym elementem diety chorego jest domowa zupa ugotowana na prawdziwych warzywach. Według mnie najlepszy jest rosół z żółtkiem, który jako lekko strawny i energetyzujący posiłek od dawien dawna przygotowywany był dla ludzi chorych.
 

W okresie choroby nie jemy niczego zimnego i prosto z lodówki. Ograniczamy spożywanie mięsa i wędlin, a warzywa przyrządzamy na ciepło (nie jemy surówek). Ważnym elementem jest nawodnienie chorego, zwłaszcza przy wysokiej temperaturze. Pijemy dużo płynów w temperaturze pokojowej lub cieplejsze. Dorosły powinien wypić 2 litry płynu na dobę. Zalecam również moim pacjentom picie ziół przyrządzonych według mojej receptury, których silne działanie przeciwzapalne i przeciwwirusowe (stymulują one endogenne wytwarzanie interferonu) pozwala szybko uporać się i złagodzić objawy grypy. Mieszankę ziołową NR 1 (tak ją roboczo nazywam) można zamówić pod adresem mail: marketing@naturalnamedycyna.pl lub telefonicznie 515-342-783. Sposób parzenia ziół: na 1 litr zimnej wody wsypujemy 1 łyżkę stołową ziół i gotujemy. Od momentu wrzenia gotujemy na małym ogniu przez 4-5 minut. Do ziół możemy dodać owoce. Możemy również je posłodzić, najlepiej miodem. Ważne jest aby zioła, które pijemy nam smakowały. Cały litr powinniśmy wypić w ciągu dnia.
 

Uważam również, że koniecznym uzupełnieniem ziołoterapi, zwłaszcza w okresie infekcji jest stosowanie probiotyków. Powinno się je przyjmować zgodnie z zaleceniem producenta.
 

Jeżeli chodzi o leki homeopatyczne, to niezależnie od kontrowersji krążących wokół zasad i sensu ich stosowania uważam, że są one bardzo korzystnym uzupełnieniem naturalnego leczenia. Zgodnie z moim doświadczeniem w sposób istotny łagodzą lub niwelują objawy choroby. Są szeroko dostępne bez recept i wygodne w stosowaniu. Sprawdzony przeze mnie zestaw „przeciwgrypowy” to: Belladonna 15 CH Aconitum 15 CH Hepar Sulfuris calcareum 15 CH Gelsemium 15 CH Arsenicum Album 15 CH Eupatorium 15 CH Bryonia 15 CH Osillococcinum (całe fiolki) Leki te należy stosować w ilości od 3 do 5 granulek na dawkę. Można je łączyć i powtarzać dawkę w zależności od nasilenia choroby co 1godzinę lub kilka razy dziennie. Im wyższa gorączka tym częściej stosujemy leki. Można je też rozpuścić w wodzie po 10 granulek każdego leku + 1 fiolka Osillococcinum na 1 szklankę wody i popijamy po kilka łyków.

Czy szczepionka, o której teraz tak dużo się mówi, uchroni nas przed grypą?

Nie zawsze. Po pierwsze, dlatego że każda szczepionka zrobiona jest na bazie jednego konkretnego wirusa i nie zawsze typ ten jest zgodny z wirusem, który nas zaatakował. Należy przy tym pamiętać, że każde szczepienie może wywoływać objawy uboczne w odległych narządach i tkankach, zwłaszcza u pacjentów leczących się z powodu chorób o podłożu autoimmunoagresywnym (należą do nich m.in. pacjenci cierpiący na powszechne dolegliwości gośćcowe). Często obserwujemy także grypę poszczepienną. Należy zawsze rozważyć korzyści i koszty każdego procesu terapeutycznego. Moim zdaniem szczepić powinniśmy tylko grupy wysokiego ryzyka, o których mówiłam wcześniej.

Dziękuję za rozmowę.

  

Rozmawiała Anna Polaniecka

Czytelnia: