NaturalnaMedycyna

Grypa mity i fakty

Gorączka
Gorączka stanowi kluczowy objaw grypy. Jest ona wyrazem wiremii, czyli obecności wirusa w krwi chorego. Trwa różnie długo. Im bardziej dojrzały i sprawny immunologicznie jest organizm, tym krócej utrzymuje się gorączka. Dlatego, małe dzieci i starzy ludzie gorączkują dłużej niż młodzi dorośli. Gorączka jest objawem korzystnym, ponieważ chroni organizm chorego przed nadważeniem bakteryjnym. Chorobotwórcze bakterie które dostają się do naszego organizmu giną, gdy mierzona pod pachą temperatura przekracza 38,5 stopnia Celsjusza. Dla naszego organizmu gorączka jest wysiłkiem, który ma na celu „ugotowanie” wroga.

Nie należy, więc przesadzać z lekami przeciwgorączkowymi. Dopiero, kiedy temperatura przekracza 39,5 stopni należy ją kontrolować. Wówczas schładzamy organizm poprzez kąpiel w wodzie o temperaturze 38 stopni lub podajemy lek przeciwgorączkowy. Wbrew reklamom leki przeciwgorączkowe nie leczą grypy, ponieważ nie zabijają wirusa. Likwidują jedynie odczyn gorączkowy, przez co ułatwiają nadważenia bakteryjne. Jeżeli w czasie grypy będziemy stosowali ferwex lub inne oparte na niesterydowych lekach przeciwzapalnych specyfiki, to spowodujemy wtórne zapalenia zatok i oskrzeli.

Jak leczyć?
Po pierwsze należy położyć się do łóżka i nie stosować żadnych leków „przeciwgrypowych”, chyba że gorączka zbliży się do 40 stopni. Przy temperaturze przekraczającej 38,5 stopnia odczuwamy chłód, dlatego trzeba ciepło się okryć. Należy dbać o częste pojenie, ponieważ wraz z wysoką temperaturą odparowujemy dużo wody i możemy się odwodnić. Po kilku dniach gorączka spada i choroba szybko ustępuje bez śladu. W żadnym razie nie należy oszukiwać choroby lekami przeciwgorączkowymi. Taka „przechodzona” grypa zamieni się w trwające tygodniami zapalenie zatok lub oskrzeli. Stosowanie antybiotyków też nie żadnego uzasadnienia, chyba, że doszło do niebezpiecznych nadkażeń bakteryjnych, co zdarza się rzadko i niemal wyłącznie u małych dzieci. Zamiast walczyć z grypą należy jej się poddać. Dzięki temu choroba będzie trwała krócej i ustąpi bez powikłań.

Ryzyko powikłań
Grypa może spowodować powikłania, zwłaszcza u pacjentów z grupy ryzyka, czyli tych którzy przewlekle się leczą, chorują na astmę oskrzelową, na nowotwory, u dzieci w wieku od 1 roku do 3 lat i u osób starszych, powyżej osiemdziesiątego roku życia. Najczęstszym powikłaniem jest zapalenie oskrzeli i płuc oraz zapalenie zatok. Rzadszym, niebezpiecznym powikłaniem grypy jest zapalenie mięśnia sercowego. Ponadto, grypa, jak każda infekcja, może wywołać odczyn autoimmunologiczny. Na szczęście zdrowym dorosłym i dzieciom powyżej 7 roku życia powikłania te nie powinny zagrażać.

Naturalne leczenie
Naturalne leczenie grypy to przede wszystkim zioła, probiotyki i objawowe leki homeopatyczne. Szczególnie ważne są zioła, które kontrolują gorączkę i jednocześnie stymulują wytwarzanie interferonu, który skutecznie zabija wirusy. Takie działanie wykazuje opracowana przeze mnie mieszanka ziołowa nr 1. Przyrządzamy ją w postaci odwaru:
 
1 – 4 łyżek stołowych u przednio wymieszanych ziół zalewamy ok. 1 litrem zimnej wody i dodajemy ulubione, świeże owoce. Następnie gotujemy kompot z ziołami, który po zagotowaniu ogrzewamy na tzw. wolnym ogniu przez około 5 minut. Potem przykrywamy pokrywką i pozostawiamy w cieple na kolejne 10 minut. Tak przygotowany odwar odcedzamy i dosładzamy do smaku miodem, albo brązowym cukrem. Jeżeli wydaje się nam zbyt gorzki, to dodatkowo zakwaszamy sokiem z cytryny i ponownie dosładzamy. Pijemy ciepły, w kilku porcjach w ciągu dnia. Można przygotować od razu porcję na dwa dni, ponieważ zioła chronią nasz kompot przed szybką fermentacją.
 
Wbrew utartym opiniom odwary ziołowe powinny być indywidualnie dostosowane do naszego smaku. Jeżeli nam smakują, to ich działanie jest dużo silniejsze. Obrzydliwie gorzkie odwary powstają na ogół ze źle skomponowanych mieszanek ziołowych.
 
Koniecznym uzupełnieniem ziołoterapii, zwłaszcza w okresie infekcji jest stosowanie probiotyków, ponieważ chronią one nasz organizm przed rozwojem odczynów autoimmunologicznych.  
 
Jeżeli chodzi o leki homeopatyczne, to niezależnie od kontrowersji krążących wokół zasad i sensu ich stosowania uważam, że w sposób istotny łagodzą lub objawy choroby i zapobiegają rozwojowi niekorzystnych powikłań, co jest bardzo ważne zwłaszcza u małych dzieci. Są szeroko dostępne bez recept i wygodne w stosowaniu. Sprawdzony przeze mnie zestaw „przeciwgrypowy” to: Belladonna 15 CH Aconitum 15 CH Hepar Sulfuris calcareum 15 CH Gelsemium 15 CH Nux vomica 15 CH Eupatorium 15 CH Bryonia 9 CH Osillococcinum (całe fiolki) Leki te należy łączyć i powtarzać dawkę w zależności od nasilenia choroby co 1godzinę lub kilka razy dziennie. Im wyższa gorączka tym częściej stosujemy leki. Można je też rozpuścić w wodzie po 5 granulek każdego leku + 1 fiolka Osillococcinum na ok. 1 litr wody i popijać bardzo często po łyku, aż do ustąpienia dolegliwości.
 
Co to jest grypa?
Grypa jest infekcją wirusową, którą zarażamy się drogą kropelkową. Chory pacjent wydala wirusy ze swego organizmu wydychając powietrze, kaszląc, pocąc się i z każda wydzieliną ustrojową. Oznacza to, że osoby przebywające w otoczeniu chorego mają niewielkie szanse na uchronienie się przed zarażeniem. Od zwykłego przeziębienia grypa różni się przede wszystkim przebiegiem. W grypie chory na ogół gorączkuje, ma tzw. łamanie w kościach i bóle mięśni. Wynika to z tropizmu wirusa grypy do tkanki mięśni. Podczas grypy nie musimy mieć kataru czy kaszlu. Jest to choroba samoograniczająca się, tzn. nie leczona ustępuje samoistnie.
 
Czy nieleczona grypa może dawać różne powikłania?
Każda grypa może spowodować powikłania. Najczęstszym jej powikłaniem jest zapalenie górnych dróg oddechowych. Nierzadko prowokuje zapalenie zatok. Rzadszym, niebezpiecznym powikłaniem grypy jest zapalenie mięśnia sercowego. Oczywiście nie każdy chory jest na te powikłania narażony. Dotyczą one pacjentów z grupy ryzyka, czyli tych którzy przewlekle się leczą, chorują na astmę oskrzelową, osoby chore na nowotwory, dzieci w wieku od 1 roku do 3 lat i osoby starsze. Dla dorosłych i dzieci powyżej 7 roku życia grypa i powikłania nie powinny zagrażać.
 
Czy grypę warto i trzeba leczyć?
Niekoniecznie. Na pewno nie ma ogólnodostępnych, sprawdzonych leków na grypę. Nieskuteczną bronią są antybiotyki. Te leki leczą choroby wywołane przez bakterie. Nie mają one wpływu na przebieg grypy. Najlepszą metodą leczenia grypy są sposoby oparte na zasadach medycyny naturalnej. Warto leczyć się naturalnie, ponieważ skraca się przebieg choroby i zgodnie z moim doświadczeniem ogranicza się powikłania pogrypowe.
 
Jak Pani leczy pacjentów z grypą?
Stosuję zasady oparte na trzech podstawach leczenia naturalnego, tzn.: żywieniu, ziołach i probiotykach. Objawowo stosuję leki homeopatyczne. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to skuteczna metoda. Pacjenci chorzy na grypę powinni otrzymywać przede wszystkim ciepłe posiłki pozbawione środków drażniących układ pokarmowy, ponieważ w sporej grupie przypadków grypa wywołuje odczyn ze strony przewodu pokarmowego w postaci nudności, wymiotów czy biegunki. Aby temu zapobiec, proponuję posiłki bez chemii spożywczej, które źle działają na błonę śluzową jelit.
 
Na śniadanie zalecam kaszę jaglaną z dodatkami naturalnymi (na słodko lub słono do wyboru przez pacjenta). Zawiera ona dużo tryptofanu, który wzbogaca organizm w serotoninę – bardzo ważny neurohormon, który korzystnie wpływa na stabilność temperatury wewnątrzustrojowej. Chroni on przed wychłodzeniem i przegrzaniem, a także łagodzi nasz nastrój. Istotnym elementem diety chorego jest domowa zupa ugotowana na prawdziwych warzywach. Według mnie najlepszy jest rosół z żółtkiem, który jako lekko strawny i energetyzujący posiłek od dawien dawna przygotowywany był dla ludzi chorych. 
 
W okresie choroby nie jemy niczego zimnego i prosto z lodówki. Ograniczamy spożywanie mięsa i wędlin, a warzywa przyrządzamy na ciepło (nie jemy surówek). Ważnym elementem jest nawodnienie chorego, zwłaszcza przy wysokiej temperaturze. Pijemy dużo płynów w temperaturze pokojowej lub cieplejsze. Dorosły powinien wypić 2 litry płynu na dobę. Zalecam również moim pacjentom picie ziół przyrządzonych według mojej receptury, których silne działanie przeciwzapalne i przeciwwirusowe (stymulują one endogenne wytwarzanie interferonu) pozwala szybko uporać się i złagodzić objawy grypy. Mieszankę ziołową NR 1 (tak ją roboczo nazywam) można zamówić pod adresem mail: marketing@naturalnamedycyna.pl lub telefonicznie 515-342-783. Sposób parzenia ziół: na 1 litr zimnej wody wsypujemy 1 łyżkę stołową ziół i gotujemy. Od momentu wrzenia gotujemy na małym ogniu przez 4-5 minut. Do ziół możemy dodać owoce. Możemy również je posłodzić, najlepiej miodem. Ważne jest aby zioła, które pijemy nam smakowały. Cały litr powinniśmy wypić w ciągu dnia.
 
Uważam również, że koniecznym uzupełnieniem ziołoterapi, zwłaszcza w okresie infekcji jest stosowanie probiotyków. Powinno się je przyjmować zgodnie z zaleceniem producenta.
 
Jeżeli chodzi o leki homeopatyczne, to niezależnie od kontrowersji krążących wokół zasad i sensu ich stosowania uważam, że są one bardzo korzystnym uzupełnieniem naturalnego leczenia. Zgodnie z moim doświadczeniem w sposób istotny łagodzą lub niwelują objawy choroby. Są szeroko dostępne bez recept i wygodne w stosowaniu. Sprawdzony przeze mnie zestaw „przeciwgrypowy” to: Belladonna 15 CH Aconitum 15 CH Hepar Sulfuris calcareum 15 CH Gelsemium 15 CH Nux vomica 15 CH Eupatorium 15 CH Bryonia 9 CH Osillococcinum (całe fiolki) Leki te należy stosować w ilości od 3 do 5 granulek na dawkę. Można je łączyć i powtarzać dawkę w zależności od nasilenia choroby co 1godzinę lub kilka razy dziennie. Im wyższa gorączka tym częściej stosujemy leki. Można je też rozpuścić w wodzie po 10 granulek każdego leku + 1 fiolka Osillococcinum na 1 szklankę wody i popijamy po kilka łyków.
 
Czy szczepionka, o której teraz tak dużo się mówi, uchroni nas przed grypą?
 
Nie zawsze. Po pierwsze, dlatego że każda szczepionka zrobiona jest na bazie jednego konkretnego wirusa i nie zawsze typ ten jest zgodny z wirusem, który nas zaatakował. Należy przy tym pamiętać, że każde szczepienie może wywoływać objawy uboczne w odległych narządach i tkankach, zwłaszcza u pacjentów leczących się z powodu chorób o podłożu autoimmunoagresywnym (należą do nich m.in. pacjenci cierpiący na powszechne dolegliwości gośćcowe). Często obserwujemy także grypę poszczepienną. Należy zawsze rozważyć korzyści i koszty każdego procesu terapeutycznego. Moim zdaniem szczepić powinniśmy tylko grupy wysokiego ryzyka, o których mówiłam wcześniej.
 
Text: dr Bożena Ryczkowska
Zdjęcie: sxch
 

 

Czytelnia: