NaturalnaMedycyna

Przeziębienia

Wraz z nastaniem chłodu i jesiennych słot wydłużają się kolejki w gabinetach lekarskich. Wychłodzenie, przewianie, przemoczenie stwarzają warunki sprzyjające rozwojowi infekcji górnych dróg oddechowych.

Przebieg infekcji jest bardzo zróżnicowany. Każdy choruje nieco inaczej i chociaż u wielu z nas powtarzają się podobne symptomy, to ich rodzaj, nasilenie i czas trwania różnią się znacznie. Z drugiej strony, obraz kolejnych przeziębień jest u każdego dość zbliżony. Możemy, więc powiedzieć, że każdy choruje inaczej, ale w charakterystyczny dla siebie sposób.

Dlaczego chorujemy?

Skoro od tysiącleci żyjemy w klimacie zmiennych pór roku, nasuwa się pytanie: dlaczego współczesne społeczeństwo tak łatwo ulega przeziębieniom? Czyżby nasi pradziadowie byli znacznie bardziej odporni na zimno i dlatego tak łatwo się nie przeziębiali? Być może rzeczywiście byli oni bardziej zahartowani, w każdym razie na pewno nie byli narażeni na tak częste i szokujące zmiany temperatur, jak my. Pragnę zauważyć, że współczesny Polak mieszka i pracuje w pomieszczeniach ogrzewanych do temperatury przekraczającej 20 oC i każde wyjście na dwór zimą wiąże się dla niego z gwałtownym ochłodzeniem o około30 oC. Niegdyś ludzie znacznie częściej przebywali na świeżym powietrzu, a ich domy wcale nie były takie ciepłe. I jeszcze coś - wszechobecny stres. Istnieje bogata dokumentacja kliniczna na temat tego, jak stres, czyli przewlekły lęk, odbija się na pracy układu immunologicznego. Wiemy, że obniża on obronność komórkową, a więc tą, która daje odpór infekcjom wirusowym. Dlatego nasze kłopoty i codzienne zmartwienia sprzyjają zakażeniom wirusowym i wystarczy dodatkowy czynnik wyzwalający, w tym przypadku zimno, aby mogły one w pełni rozwinąć się w postaci przeziębień. Jest to jedna z najważniejszych i ciągle niedocenianych przyczyn.

Zapobieganie

Nie jest prawdą, że nie mamy wielkiego wpływu na warunki życia, pracy i edukacji i jesteśmy skazani na dyskomfort przeziębień. Kierując się zdrowym rozsądkiem i zasadami leczenia naturalnego możemy im skutecznie zapobiegać. Ważnym elementem profilaktyki jest właściwe odżywianie. Zimą ograniczamy pokarmy wychładzające, takie jak zimne sałatki, surówki, zimne mięsa, a także jogurty, kefiry, twarogi oraz niektóre owoce – przede wszystkim winogrona i banany. Jedzenie przyrządzamy na ciepło – najlepiej spożywać trzy ciepłe posiłki dziennie, wśród których powinny znaleźć się zupa z naturalnymi płatkami zbożowymi na śniadanie oraz zupa na obiad. Nie wolno ograniczać spożycia tłuszczów (masła i tłoczonego na zimno oleju), ponieważ dostarczają one niezbędnych witamin oraz kalorii. Pamiętajmy, ogrzewanie organizmu wiąże się ze sporym wydatkiem energetycznym i dlatego w czasie zimnych pór roku wzrasta zapotrzebowanie na wysokokaloryczne potrawy. Ograniczanie tłuszczów wiąże się nie tylko z ryzykiem ujemnego bilansu energetycznego ustroju, ale także z niedoborem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Wśród nich największe znaczenie biologiczne ma witamina E, zwana również witaminą młodości, ze względu na jej niezwykłe właściwości regulujące poziom wolnych rodników w organizmie. Znajduje się ona w dużych ilościach w żółtku jaj, w maśle, w tłuszczach roślinnych i zwierzęcych, zwłaszcza w tranie.

We wszystkich potrawach w okresie jesienno – zimowym powinny znaleźć się rozgrzewające przyprawy, do których należą między innymi pieprz, cynamon, imbir, jałowiec, papryka, kminek, majeranek, lubczyk, cebula i czosnek. Czosnek, obok imbiru i cynamonu, jest jednym z najbardziej rozgrzewających roślin. Jego lecznicze działanie znane jest od wieków. Dziś potwierdziły je badania naukowe. Czosnek posiada tak silne właściwości bakteriobójcze, że stosowany przewlekle, w dużych dawkach może doprowadzić do objawów dysbiozy jelit. Wykazuje on także działanie grzybobójcze i przeciwpasożytnicze, co wykorzystywano niegdyś w leczeniu zakażeń glistą ludzką, tasiemcem i owsikami. Ponadto, czosnek doskonale reguluje trawienie i przemianę materii – wzmaga wydzielanie żółci, zapobiega nadmiernej fermentacji w jelitach, obniża poziom cukru i cholesterolu. Poza tym doskonale rozgrzewa i dlatego potrawy mocno doprawione czosnkiem powinno się spożywać głównie w okresie zimnych pór roku. Zbliżone do czosnku własności posiada cebula. Powracający obecnie do łask syrop z cebuli znakomicie zapobiega przeziębieniom.

Duże znaczenie w profilaktyce przeziębień ma unikanie zimnych napojów. Jesienią i zimą należy pić wyłącznie ciepłe płyny i unikać wychładzających naparów ziołowych, na przykład z mięty czy szałwi. Napoje prosto z lodówki, lub z lodem są zawsze szkodliwe, nawet podczas letnich upałów.

Jak się bronić?

Po pierwsze

Trzeba w zarodku likwidować niekorzystny efekt wychłodzenia; innymi słowy, należy się szybko i skutecznie rozgrzać. Trzeba, więc wejść do gorącej kąpieli, potem ciepło się okryć i koniecznie wypić rozgrzewające zioła. Osobiście polecam herbatkę lipową z dodatkiem malin, cynamonu, goździków i imbiru (cynamon dodajemy w postaci pokruszonych lasek, a imbir w postaci pokrojonego korzenia). Herbatkę można dosłodzić do smaku miodem. Dodatkowo warto zażyć szeroko dostępne kompleksowe leki homeopatyczne. Większość z nich ma w tytule infekcje lub grypę. Zapobiegawczo wystarczy przyjąć jedną dawkę

Po drugie

Jeżeli mamy już pierwsze objawy rozwijającej się infekcji, należy uzupełnić leczenie ziołami o naturalne salicylany. Zawierają je np. kora wierzby, i wiązówka. Znajdują się one w większości gotowych mieszanek ziołowych przeznaczonych do zwalczania ostrych zakażeń górnych dróg oddechowych i można je łatwo kupić w aptekach i sklepach zielarskich.. Najlepiej jest dodać je do opisanej w punkcie pierwszym rozgrzewającej herbatki lipowej, ponieważ czynnik wychłodzenia zwykle inicjuje chorobę. Zioła te zażywamy kilka razy dziennie aż do ustąpienia symptomów. Dodatkowo warto zastosować kompleksowe leki homeopatyczne, ale zażywać je częściej, czyli co 1 – 2 godziny, aż do momentu poprawy samopoczucia i złagodzenia dolegliwości. Następnie kontynuujemy leczenie stosując je kilka razy dziennie do ustąpienia choroby.

Po trzecie

Skutecznym uzupełnieniem leczenia przeziębień jest zastosowanie olejków aromaterapeutycznych. Szczególnie polecam olejek z drzewa herbacianego, szałwiowy, rozmarynowy, cynamonowy, tymiankowy, goździkowy, muszkatołowca i sosnowy. Wykazują one działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, wykrztuśne i przeciwzapalne. Olejek cynamonowy daje dodatkowo silny efekt rozgrzewający. Można je stosować wziewnie w kominku aromaterapeutycznym, co zalecane jest przy katarze i kaszlu, albo dodawać do kąpieli lub po rozcieńczeniu wmasować je w plecy. Zwykle stosujemy mieszankę od 3 do 5 olejków, kierując się własnymi upodobaniami zapachowymi. Do masażu stosujemy olejki rozpuszczone w tzw. oleju bazowym, którym może być każdy tłoczony na zimno olej. Na łyżkę stołową oleju bazowego wkraplamy po 1 do 3 kropli wybranych olejków. Należy jednak pamiętać, że niektóre z nich mogą wywołać odczyn alergiczny, dlatego przed ich zastosowaniem w kąpieli, bądź w masażu warto najpierw przetestować je na wybranym fragmencie skóry.

Gdy choroba nawraca

Jeżeli przeziębiamy się kilkakrotnie w ciągu roku, czyli jeżeli obserwujemy skłonność do przeziębień, musimy zastanowić się nad wiodącą przyczyną osłabienia odporności. Poza wymienionymi już czynnikami mamy wówczas do czynienia z rozpoznaną, istniejącą w tle przewlekłą chorobą, prowadzącą do lub zaburzenia równowagi w potencjale oksy-redukcyjnym organizmu, który wyraża się nadmiarem wolnych rodników albo nierozpoznaną najczęściej dysbiozą. W tych przypadkach leczenie trwa dłużej i musi przebiegać wielotorowo.

Po pierwsze

Należy zastosować leki roślinne, które podajemy długo, najlepiej w postaci indywidualnie dobranych mieszanek ziołowych, między nawrotami zakażeń. Dla tych, którzy nie lubią, nie chcą, albo nie mają czasu na przygotowanie ziół dostępne są w formie kapsułek preparaty zawierające tzw. wymiatacze wolnych rodników. Związki te, zwane inaczej antyoksydantami, zażywane systematycznie przywracają równowagę w potencjale oksy-redukcyjnym organizmu i w ten sposób stwarzają warunki do prawidłowej aktywności naszego układu obronnego, co zwiększa odporność na zakażenia. Antyoksydanty są zawarte we wszystkich lekach roślinnych, będąc jednym z istotnych powodów magicznej efektywności ziołoterapii w rozmaitych dolegliwościach.

Jednym ze znanych wszystkim wymiataczy wolnych rodników jest witamina C. Należy jednak pamiętać, że wszechobecna syntetyczna jej postać ma niską aktywność biologiczną, a używana w nadmiarze może prowadzić do niekorzystnych objawów ubocznych. Naturalna witamina C, występuje w roślinach w połączeniu z innymi związkami, co zapewnia jej znacznie wyższą aktywność biologiczną i bezpieczeństwo stosowania. Jest to jeszcze jeden przypadek, w którym próby „podrabiania” natury okazały się mało skuteczne. Najlepszym źródłem witaminy C są owoce dzikiej róży. Badania laboratoryjne ujawniły, że najwyższą aktywność biologiczną spośród naturalnych antyoksydantów wykazują antocyjany znajdujące się w owocach aronii i żurawiny oraz polifenole obecne w zielonej herbacie i owocach czerwonych winogron. Warto jest je stosować dodatkowo w trakcie prowadzonej ziołoterapii, przynajmniej na początku leczenia.

Po drugie

Pamiętając o dysbiozie, będącej podłożem większości chorób przewlekłych i przewlekle nawracających, warto jest już od samego początku leczenia wdrożyć leki regulujące ilość i rodzaj kolonizujących nasze jelita mikroorganizmów. Leki te należą do grupy probiotyków Na marginesie stosowania probiotyków należy zaznaczyć, że preparaty zawierające pałeczki kwasu mlekowego powinno się stosować długo, ponieważ ich aktywność biologiczna jest bardzo różna i w początkowym okresie terapii większość szczepów tych bakterii ginie, nie znajdując w środowisku zmienionego chorobowo jelita warunków sprzyjających namnażaniu się. Najlepiej więc równolegle stosować zioła, które leczą przewód pokarmowy oraz preparaty które ograniczają namnażanie się drożdżaków i bakterii beztlenowych, poszerzając w ten sposób niszę ekologiczną dostępną dla kolonizacji pałeczek kwasu mlekowego.)

Ostatnio, na rynku pojawiły się preparaty łączące w sobie probiotyk z prebiotykiem, czyli ze swoistą pożywką dla bakterii znajdujących się w probiotyku. Lek ten łączący „2 w jednym” nazywany jest synbiotykiem, a wyniki przeprowadzonych badań klinicznych wskazują na jego wysoką biologiczną aktywność, co pozwala skrócić okres stosowania leku.

Omawiając temat dysbiozy nie sposób nie poruszyć sposobu żywienia. Wyniki badań epidemiologicznych Światowej Organizacji Zdrowia wykazały niezbicie, że to właśnie on jest odpowiedzialny za zdrowie społeczeństw w skali makro. Na ogół nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak duży wpływ na powstanie zjawiska dysbiozy w naszych organizmach ma chemizowana żywność. Jeżeli więc chcemy przywrócić równowagę biologiczną w ekosystemie jelit musimy żywić się w sposób naturalny, unikając w naszym jadłospisie wszelkich chemicznych dodatków żywieniowych.

Po trzecie

Należy podjąć próbę walki ze stresem. Jak wspomniałam wcześniej, w przypadkach uporczywie nawracających przeziębień niemałą role odgrywa stres. Stanowi on, podłoże sprzyjające rozwojowi zakażeń wirusowych, ponieważ niekorzystnie wpływa na sprawność naszego układu obronnego. Wszyscy wiemy, jak trudno jest zmienić naszą sytuację zawodową, rodzinną itd. Trzeba, więc spróbować… zmienić siebie. W tym trudnym przedsięwzięciu naturalne leczenie okazuje się być bardzo pomocne. Warto sięgnąć do leków roślinnych i homeopatycznych, które tonizują nasze emocje i, co najważniejsze, nie dają uzależnień. Warto jednak w tym przypadku skorzystać dodatkowo z porad lekarzy specjalistów naturalnej medycyny, zwłaszcza z porad homeopaty. Innym, bardzo skutecznym sposobem leczenia stresu są ćwiczenia fizyczne hatha joga. „Ha” – oznacza słońce, „Tha” - oznacza księżyc. Symbolika tych słów odnosi się do dwóch uzupełniających się elementów. Ha jest czystą radością istnienia, Tha jest umysłem, intelektem, emocjami i źródłem cierpienia. Słowo „Joga” oznacza jedność. Ha tak jak słońce reprezentuje element stały, niezmienny. Tha, podobnie jak księżyc, podlega ciągłym zmianom, odzwierciedla chimeryczność naszego umysłu. Jeżeli Ha i Tha są w równowadze osiągamy stan doskonałego spokoju, w którym dzięki niezakłóconej niczym zdolności spostrzegania i obserwacji możemy bez wysiłku osiągać wyżyny naszych możliwości. Po sesji ćwiczeń czujemy się uspokojeni, pogodni, łatwiej się nam koncentrować i wykorzystywać nasz intelektualny potencjał. Nie ma w tym żadnej magii. Hatha joga pozwala odprężyć się intelektualnie – możemy powiedzieć, że w czasie ćwiczeń umysł odpoczywa. 

Zapamiętaj!

  • Jeżeli ciągle się przeziębiasz zastanów się, czy cierpisz na przewlekłą chorobę, czy żyjesz w stresie, czy prawidłowo się odżywiasz? Znajdź wiodący problem i od niego rozpocznij leczenie. Przeciwdziałaj nie tylko pierwszym objawom przeziębienia, ale także nie dopuszczaj do ich wystąpienia. Łatwiej jest zapobiegać niż leczyć.
  • Jeżeli przeziębienie dotyczy niemowlęcia i małego dziecka, osoby starszej lub przewlekle leczonej, zawsze należy skonsultować się z lekarzem.
  • Przeziębienie to nie to samo co grypa! Szczepienia przeciwko grypie nie zabezpieczają przed rozwojem przeziębień. Chronią one jedynie przed zachorowaniem na grypę, która jest chorobą zakaźną występującą epidemicznie.

dr Bożena Ryczkowska

Czytelnia: