NaturalnaMedycyna

W słońcu czy w cieniu?

Niezrozumienie procesów rządzących życiem postawiło słońce na ławie oskarżonych.Człowiek jak każde zwierze jest zaadoptowany do właściwego sobie środowiska, w którym się urodził i wychował. Kolor skóry wyznacza granice tolerancji na intensywność promieniowania słonecznego o czym należy pamiętać wybierając się na urlop do egzotycznych, tropikalnych krajów. Natury nie da się oszukać.

Dobrodziejstwo kąpieli słonecznych jest każdemu dobrze znane. Pod wpływem promieniowania słonecznego wytwarza się witamina D3, która jest niezbędna między innymi do prawidłowego wchłaniania wapnia z przewodu pokarmowego i tworzenia kośćca. Ultra fioletowa część widma słonecznego dzięki działaniu przeciwbakteryjnemu leczy ropne wykwity na skórze. Słońce wpływa również na naszą psychikę, poprawiając nam nastrój, stąd większość nerwic wegetatywnych latem ulega remisji. Można pokusić się o stwierdzenie, oparte na statystyce ilości porad lekarskich, że latem czujemy się lepiej i jesteśmy zdrowsi. Wobec tego należy zadać pytanie

Czy słońce może szkodzić?

Starożytni Grecy mawiali, że w nadmiarze wszystko, nawet woda, staje się szkodliwe. W myśl tej zasady, nadmierna ekspozycja na słońce może również stać się przyczyną poważnych dolegliwości. Do niedawna dotyczyło to przede wszystkim wyjazdów w kraje tropikalne, ponieważ nasza skóra i funkcjonowanie organizmu są do stosowane rodzimych warunków klimatycznych. Obecnie coraz więcej ludzi żyje w oderwaniu od środowiska naturalnego, spędzając większość swego życia w murach i samochodach. Ich organizmom, a przede wszystkim skórze, brakuje wiosennego okresu adaptacyjnego do letnich upałów. Wiosną skóra stopniowo wykształca barwnik ochronny – melaninę – która nie tylko nadaje jej „opalony” kolor, ale także broni nasze środowisko wewnętrzne przed nadmierną ingerencją ostrego, letniego słońca. Wówczas, długotrwała ekspozycja na intensywne letnie promieniowanie słoneczne może stać się powodem nieprzyjemnych cierpień. Wśród nich, najbardziej zdarzają się oparzenia słoneczne. Jak wygląda skóra oparzona słońcem wszyscy wiemy, nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że po złuszczeniu się naskórka mogą pozostać trwałe przebarwienia lub plamy bielacze. Należy podkreślić, że we wszystkich oparzeniach, również słonecznych ważny jest nie tylko stopień oparzenia, ale również wielkość oparzonej powierzchni. Oparzenie najłagodniejsze, 1 stopnia, które manifestuje się bolesnym, ucieplonym rumieniem, jeżeli dotyczy dużej powierzchni ciała może wywołać poważne konsekwencje kliniczne, takie jak gorączka, dreszcze, odwodnienie. Udar słoneczny to dużo bardziej niebezpieczna konsekwencja nadużywania kąpieli słonecznych. Jest to następstwo przegrzania organizmu i nie musi się wiązać z konsekwencjami opalania. Chory jest na ogół przymroczony, wymiotuje i cierpi na bardzo silny ból głowy. Stan ten jest na tyle poważny, że najczęściej wymaga leczenia szpitalnego.

Praktyczne porady

W przypadkach oparzeń słonecznych należy połączyć miejscowe leczenie skóry z podawanymi doustnie lekami homeopatycznymi i ziołami. Miejscowo stosujemy Arnikę w postaci maści oraz kąpiele w wodzie z dodatkiem 20 kropli naturalnego olejku lawendowego. Olejek ten rozpuszczony w oleju kukurydzianym tłoczonym na zimno w proporcjach 3 ml olejku lawendowego na 30 ml oleju kukurydzianego pielęgnuje i chroni oparzoną skórę przed zakażeniem oraz znacznie przyspiesza gojenie i zapobiega powstawaniu blizn.

Doustnie proponujemy 2 leki homeopatyczne. Belladonnę 9CH, która likwiduje rumień i przegrzanie skóry oraz Cantharis 9CH, jeżeli rumieniowi towarzyszą pooparzeniowe pęcherze.

Udar słoneczny wymaga, na ogół, konsultacji lekarza. Doraźnie należy podać Gelsemium 30CH oraz Belladonnę 30CH oraz duże ilości naparu z mięty do picia (można użyć torebek Mięta fix). Mięta doskonale schładza organizm i polecamy ją jako podstawowy napój, zapobiegający przegrzaniu w upalne dni.

Zapobieganie

Najlepszą profilaktyką jest stopniowe przyzwyczajanie skóry do słońca. W ostateczności należy skorzystać z kremów zawierających filtr UV. Nie zapominajmy także o piciu napojów z miętą w okresie upałów. Na zakończenie warto podkreślić, że człowiek od zarania dziejów jest nierozerwalnie związany ze słońcem. Ono wyznacza nam cykl biologiczny snu i czuwania, dzięki niemu możliwa jest wegetacja większości roślin, jednym słowem bez słońca życie w obecnej formie w ogóle nie byłoby możliwe. W naszym klimacie lato jest krótkie, należy więc mądrze korzystać z jego dobrodziejstw i niekoniecznie uciekać do cienia.

Ważne! 

Niemowlęta powinno się chronić przed pełnym słońcem, najlepiej żeby przebywały w półcieniu, np. pod drzewkiem owocowym.

 

dr Bożena Ryczkowska
fot:sxc.hu

Czytelnia: